Tożsamość i świadomość samego siebie to punkt wyjścia w drodze do odnalezieniu swojej własnej osobowości i tożsamości w biznesie. Żyjemy w czasach przeładowania naszych umysłów różnymi bodźcami, a nasz umysł przyjął strategię, która go chroni i pomaga wybrać to, co dla nas dobre. Możemy obserwować zmianę, która dzieje się na naszych oczach. Jesteśmy świadkiem ewolucji, gdzie kolorowe, puste w środku światełka są odrzucane na rzecz tego, co jest zdefiniowane, białe albo czarne, oparte na prawdzie, która płynie prosto z serca w stronę drugiego człowieka.

W tym poście, Drogi Czytelniku, chciałbym z Tobą podzielić się moimi doświadczeniami, które pozwalają ukształtować w nas to, co jest stabilne, pewne i prawdziwe. Żyjemy w czasach, gdzie jedna idea prześciga się z drugą. To nie są już czasy wynalazków typu aparat fotograficzny, samochód, samolot czy komputer.

W czasach dostępu nowoczesnych metod komunikacji, dostępu do wszelkich danych z każdego miejsca na świecie TECHNICZNIE jesteśmy w stanie skopiować wszystko i wszystkich, każdy projekt bez wyjątku. I chociaż pragnę żyć bez lęków, że ktoś skradnie moją ideę, mój wypielęgnowany i w pełni przygotowany projekt, to już wiem, że nie jest to możliwe. Walka na poziomie świadomym i fizycznym z osobami, które kopiują Twój pomysł, czy to pomysł zabiegu, loga czy wydarzenia jest niemożliwa. Nie ma co ukrywać, że poza projektem, taki człowiek ukradnie i “zabrudzi” także Twoją energię.

Jedyną linią obrony, jaką możemy przyjąć w takich nieetycznych praktykach biznesowych, to podkreślanie prawdy i nacisk na swoje wnętrze. Musimy pamiętać, że osoba, która zawłaszcza Wasz pomysł, jest jak patologiczny, pusty w środku partner, który właśnie Twoimi pomysłami, projektami, obecnością czy czasem wypełnia swoją niezagospodarowaną pustkę, często wynikającą z braku miłości do samego siebie czy też złych relacji z matką oraz wynikających z tego kompleksów.

Praca ze sobą nie tylko w kwestii umiejętności twardych, czyli takich, które podnoszą nasze kompetencje zawodowe, ale także i miękkich, czyli takich, które dbają o nasze samopoczucie, o nasz kontakt ze sobą i światem, jest niezwykle ważne. To jest ważne zwłaszcza w czasach szybko rozbłyskających i gasnących „żarówek”. To właśnie teraz jest czas, kiedy powinniśmy stać się stabilnie świecącym źródłem światła, które swoją pracą i życiem prowadzi innych do poprawy ich jakości życia. Takie podejście może być Twoją misją życiową czy zawodową. To może być mocnym fundamentem do budowania każdego projektu, a wtedy Ty jesteś spokojny. I odporny. Trzeba sobie uzmysłowić, że tak naprawdę, nie da się przenieść już postawionego domu w drugie miejsce. Można oczywiście skopiować fasadą, projekt, ale to nie będzie już ten sam dom. Nie można skopiować tego, co najważniejsze – wiedzy, serca, emocji, ludzi, doświadczeń. A jeśli ktoś spróbuje, to pamiętaj, że to tylko kopiowanie fasady. A myśl, która powoduje, że ktoś kopiuje, to silny impuls energii, który prowadzi do spalenia żaróweczki. A do Twojego domy dopływa silne, stabilne światło Twoich podstaw i wartości.

Poniżej przygotowałem dla Ciebie ćwiczenie, które bardzo szybko pozwala odnaleźć siebie w natłoku informacji, pozwala określić swoje potrzeby i pragnienia, odnaleźć to, co jest pomiędzy białym i czarnym, czyli Twoje życie. I chociaż pytania na początku mogą wydać się trudne i enigmatyczne, to nie skupiaj się nad ich sensem, tylko zaufaj swojej wewnętrznej mądrości, która na pewno – jeśli nie od razu, to za chwilę – doprowadzi Cię do odpowiedzi na to, co ważne, na to, co ważne dla Ciebie.

Zatem – jak pracować nad swoją tożsamością, jak ją rozbudowywać w taki sposób, aby wyjść z tłumu, zostać zauważonym docenionym i odnalezionym w gąszczu beauty zabiegów? Pomagają w tym pytania do pracy wewnętrznej, które ja sam sobie zadaję tak często, jak to tylko możliwe.

Kim jestem teraz? Co niosę na swoich barkach? Komu to niosę?

Co jest dla mnie ważne teraz? Czego potrzebuję? Co mi to da? Czego już nie chcę?

Jaką misję dla świata realizuję? Jak wpływa to na polepszenie jakości życia innych ludzi i zwierząt?

Czy jestem dla siebie eko? Czy mogę jeszcze bardziej zatroszczyć się o siebie? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Co mogę zmienić? W jaki sposób to osiągnę?

Ciekaw jestem, ile pozytywnych myśli pojawiło się w Twojej głowie, kiedy zapoznawałeś się z tymi pytaniami. A może coś Cię zaskoczyło, coś zaiskrzyło? Pamiętaj, że zawsze możesz się z nami skontaktować po więcej informacji. Możesz też podzielić się tym, co dla Ciebie ważne w komentarzach czy to na blogu, czy na mediach społecznościowych.

Do zobaczenia, Drogi Przyjacielu, w komentarzowej dyskusji.

Jestem ciekaw, jakie macie w tej dziedzinie doświadczenia.